W ciągu kilku ostatnich dni udało mi się przejechac spory kawałek naszego pięknego kraju. O to co udało mi się zfotografować…. część pierwsza.
Od lewej:
- jadę sobie przez Sułoszową (Ojcowski Park Narodowy) jest 5 nad ranem, a tu spokojnie bóbr (co zna tysiąc beatów) idzie sobie na drugą stronę drogi. Byłem w tak ciężkim szoku, że nie udało mi wysiąść i zrobić zdjęć jedyne co widać to to co udalo się zrobić przez okno.
- kolejne dwa to widoczki w drodze między Dzierżoniowem a Bogatynią. Polecam zbadać na mapie jakie to odległości i co po drodze można zobaczyć…. a jest co oglądać….
Część druga już w nadchodzący weekend.



Chyba sfotografować
A Dymoman zna 1500 beatów.